Dzisiejszy przepis to jeden z tych, który zawiera przepis w przepisie. Innymi słowy: do wykonania jednego ze składników potrzebny jest oddzielny przepis. Myślisz, że to rzadkość? Każdy przepis na pizze ma w sobie sos pomidorowy. Niby prosta sprawa, ale przecież wykwintnie wykonany winien być przecież daniem samym w sobie. Należy się choć trochę bardziej pochylić nad takim, jeżeli chcemy żeby nasza pizza lub lasagna, czy inna zapiekanka była naprawdę pyszna. Przecież zwykły sos z puszki to co najmniej średnia pizza. A jeśli można niewielkim nakładem sił zrobić z niej pizzę niezłą to czy nie warto?
Powtórzeń takich jest więcej w kuchni i szczerze wierzę w to, że im więcej ich człowiek pozna tym lepszym kucharzem się staje. Powtarzanie tych procedur z czasem niejako zmusza do przykładania większej uwagi do ich małych szczegółów, które są bardzo ważne dla efektu końcowego. Dodatkowym plusem może być to, że taki wypieszczony produkt jest wielozadaniowy i użyty do wielu rzeczy na raz. Oczywiście trzeba pamiętać, że tak jak ze wszystkim, z tym również przesadzić nie wolno. Nie wszystko trzeba robić samemu – i czasu i zdrowia na to nie ma, ALE! Kupowanie tylko gotowców oszczędza czas, ale na pewno nie zdrowie.


