Pieczone papryki z serem kozim

Kosze z przecenionymi warzywami w warzywniakach. A w nich osobniki brzydkie, niechciane czekające na wyrzucenie.  Mają wokół siebie dodatkowo pewnego rodzaju mgiełkę nieufności wobec drugiego człowieka – no bo jak na przecenie to znaczy, że zgniłe, więc dlaczego ktoś to sprzedaje? Najczęściej przychodzi się po coś innego, więc nawet nie jest się nimi zainteresowanym. 

Wszystko prawda, ciężko z tym dyskutować. Ja jednak zachęcam do przewalczenia się i spoglądania w ich stronę czulszym spojrzeniem. Zachęcam, ponieważ sam zacząłem to praktykować,  kiedy widzę przecenione papryki to pojawia się we mnie głęboka ochota kupienia przynajmniej 3 takich pomarszczonych i pobitych przez los owoców.

Jedynym warunkiem zakupu takich to determinacja. Nie ociągaj się z ich przetworzeniem. Najlepiej od razu po przyjściu do domu umyj je, wykrój  nich wszystkie defekty i posmaruj oliwą wraz z ulubionymi przyprawami. Jest to wszak tykająca bomba i jeżeli na czas nie wrzucisz ich do piekarnika, pieca to woreczek z nimi zamieni się w przecenione i na dodatek nie zdatne do niczego uczucie porażki.

Przepis w PDF

Czytaj dalej Pieczone papryki z serem kozim

Bakłażanowe pesto

Pichcić to jedno, ale mieć wystarczająco dużo odwagi i pewności siebie do tego, aby ugotować coś zupełnie nowego to kolejna część zabawy. Na studiach moje gotowanie ograniczało się tylko do magicznego połączenia rodem z Włoch: pomidora, cebuli, czosnku i makaronu. Jest to drużyna, która sprawi, że praktycznie z każdym dodatkiem wyczaruje coś dobrego. Gdy świeżo po wszystkich obronach zamieszkałem w Warszawie, zacząłem wykraczać poza swoją kulinarną strefę komfortu. Pierwsze kroczki były udane, podbudowały moją samoocenę i zdobyłem się na większy krok – postanowiłem zrobić pesto z bakłażana.

Nie chcę się na ten temat rozpisywać, ale kompletnie mi to nie wyszło. Bakłażan był niedopieczony, orzechy niepodprażone, a całość wyglądała jak zmielone błoto z trocinami. Moi goście byli przemili i chyba widząc, że to moje pierwsze odważne (bądź co bądź) przedsięwzięcie pochwalili mnie i tę dziwną papkę, którą widzieli przed sobą.  Pomysł z pesto bakłażanowym zarzuciłem i wróciłem do niego dopiero niedawno, zaraz przed sylwestrem.

Chciałem zrobić coś szybkiego i przepysznego na małą wspólną imprezkę. Dostałem od Mamy worek orzechów włoskich, a w warzywniaku moją uwagę przykuł ładny bakłażan. Przypomniałem sobie tę wpadkę sprzed kilku lat i postanowiłem, że zacznę nowy rok ze zmierzeniem się z kulinarnymi duchami przeszłości. Poniżej efekty.

Przepis w PDF

Czytaj więcej

Szybki makaron z pomidorkami koktajlowymi i czosnkiem

5

Nic tak nie wpędza mnie w depresję i żałość jak pomidory w zimie. Ordynarnie świecą swoim czerwonym kolorem zachęcając Cię do kupna, licząc na Twój sentyment do ich smaku, który zapamiętałeś z letnich porannych kanapek z serem. Czasem w te zimowe pory desperacja i zimowa plucha doprowadzają do tego, że kupujesz te pomidorki, żeby choć na chwilę przypomnieć sobie letnie momenty z sierpniowym potem na plecach.

Przychodzisz do domu, rozbierasz się z tych wszystkich szalików i czapek, rozpakowujesz to, co upolowałeś. Chleb, masło, ser i pomidor. Zmarzniętymi rękami łapiesz za nóż i skrobiesz zmarznięte masło. Rozprowadzasz je na ukrojonej kromce chleba. Kładziesz na to plasterek sera i talarek pomidora. Wgryzasz się w tak utworzoną kanapkę i łapie Cię ogromny zawód. Pomimo lekkiego kataru czujesz wszystko: fakturę mokrego kartonu i smak rozwodnionej gąbki. Za oknem styczeń, godzina 16:00, a za oknem ciemno.

Ale jesteśmy w tym momencie bardzo daleko od takich chwil. Pomidory na ryneczkach polskich miast są świeże i pachnące, a smakiem potrafią przenieść w najlepsze chwilę dzieciństwa. Za oknem jest jasno, mimo, iż jest już 20:00, a do wyjścia na dwór potrzebujesz tylko zwiewnych klapensów. Ten wpis jest po to, aby uzmysłowić Ci, drogi czytelniku, że jest lato i wszystko jest w porządku — ciesz się tym. Poniżej przepis na kolejny szybki makaron, który pozwoli Ci czerpać więcej z dnia, bo jego przyrządzenie trwa mniej więcej tyle ile zjedzenie.

Przepis w PDF

Czytaj dalej Szybki makaron z pomidorkami koktajlowymi i czosnkiem

Szybki makaron ze szparagami

31

Szparagi wydawały mi się zawsze dodatkiem do dań dla wyższej klasy, które pojawiają się w drogich żurnalach. Stronię od takich rozwiązań i rzadko kroczę takimi ścieżkami, ale co roku kiedy szparagi stają się śmiesznie tanie ich burżuazyjny status jakby topniał i mogę się im bliżej przyjrzeć.

Starałem się je rozgryźć, co z nich czyni takie niesamowite warzywa? Jadłem je na wszystkie sposoby na jakie można je pałaszować : ugotowane, usmażone, upieczone i na surowo. I dochodzę do wniosków, że ich sławę zawdzięczają głównie niesamowicie dziwnemu kształtowi, który na talerzu wygląda po prostu niesamowicie. Do tego dochodzi chrupanie i smak niepodobny do niczego, atrybut, który dzieli na przykład z oliwkami.

W sezonie są tanie i jest ich dużo, ale poza sezonem kosztują tyle ile pokaźny kawałek dobrego sera. Wtedy ich zakup jest dla mnie zupełnie niezrozumiały i okraszanie nim swoich dań mieni mi się jako czysty snobizm. Ale gdy maj i czerwiec za oknem to warto je łapać od Pań i Panów z warzywniaków i (moim zdaniem) jeść smażone z patelni.

Przepis w PDF

Czytaj dalej Szybki makaron ze szparagami

Szybki makaron – Alfredo

43

Po przyjściu wiosny nastaje łatwiejszy żywot i słońce. Niestety nowa pora roku nie rozwiązuje problemu, który również podczas zimniejszych dni zajmował nasze myśli — ilość czasu przy garnkach. Przepisów na szybkie makarony nigdy za wiele. Tym razem przedstawiam Ci klasykę szybkich dań prosto z serca Włoch — kraju, który jest miejscem narodzin wszystkiego, co w jedzeniu uważam za inspirujące i godne naśladowania.

Sos jest znany ze swojej aksamitnej konsystencji, dużej ilości sera i wspaniałych umiejętności oblepiania makaronu. Gdy uczyłem się go robić (jakieś 2 tygodnie temu), posłużyłem się swoim nosem i postanowiłem użyć gęstej śmietanki, w której rozpuściłem cały ser. Plan dobry, efekt taki o. Zacząłem więc szukać informacji o tym w odmętach internetu i doszedłem do wielu źródeł, które wyrażały się w mocnych słowach o tych którzy czynią tak jak ja. Kulinarnych radykałów mam za nic, ale włoskie słowa na temat makaronów zawsze biorę na serio. I jak się okazało było warto.

Przepis w PDF

Czytaj dalej Szybki makaron – Alfredo

Szybki makaron z tunczykiem i pietruszką

22

Pierwszy z serii makaronów, których przyrządzenie trwa mniej więcej tyle co ich zjedzenie. Zanim zagłębisz się w ten przepis polecam przeczytać najpierw podstawy, które pozwalają na uzyskanie takich samych efektów jak moje:

Podstawa do speedy makaronu

Przepis w PDF

Czytaj dalej Szybki makaron z tunczykiem i pietruszką

Szybki makaron – założenia tezy

Ludzie, którzy mówią, że gotowanie jest trudne, pracochłonne i trzeba na to mieć całe popołudnie, są w błędzie. Duża ilość czasu wynika z flegmatyczności, guzdrania się i ustanawiania złych celów. Są przepisy, które można opanować i zmyślnie nimi rotując, najadać się dzień w dzień, spędzając przy garach jakieś 20 min. Podejście jest kluczowe, bez niego jedzenie samo się nie zrobi. Nie wiem co może być lepszym motywatorem do gotowania niż to, że zaczniesz jeść zdrowo i jeszcze na tym zaoszczędzisz. Jest tona dań, które odhaczają wszystkie powyższe rubryki– są smaczne, zdrowe i tanie. Pierwszy z wielu zamieszczam poniżej. Ale najpierw kilka zasad, bez których przestrzegania nie da się ugotować szybkiego i smacznego makaronu.

Czytaj dalej Szybki makaron – założenia tezy