Gazpacho – Upłynniona sałatka pomidorowa

„Nie ma nic gorszego jak zimna zupa” tak często moja mama mówi, kiedy staram się nie poparzyć łyżką zupy, którą wydaje się, że doprowadziła do wrzątku. Jest natomiast gama zup,  które to ogólne prawidło mają za nic – chłodniki. Ciężko nie skojarzyć ich z Ukrainą i miskami wypełnionymi głównie śmietaną lub kefirem, które pełnią rolę „zapychaczy”. Jest jednak alternatywa do tych naszych wschodnich przyzwyczajeń.

Gazpacho – zimna zupa z pomidora pochodząca z drugiego końca Europy. Sposób na ochłodę w upalne dni z Andaluzji. Tam rolę zapychacza pełni chleb i jakby na to nie spojrzeć – wydaje się to alternatywą o wiele bardziej naturalną. Ten hiszpański chłodnik od zawsze wydawał mi się tajemniczy. Wypowiadanie samej nazwy (akcent na drugie a), sieje jakiś niepowtarzalny czar. Zwykłe pytanie: „chciałbyś trochę gazpacho?” powoduje we mnie dziwnego rodzaju dumę i radość z tego, że mam coś takiego do zaoferowania.

Zupa idealna na lato. Temperatura takiej zupy to tylko jeden z jej plusów. Drugim jest duża ilość pomidorów, która świetnie wpłynie na regulowanie temperatury od środka Twojego ciała. Natomiast najważniejsze, jak dla mnie, jest to, że nie trzeba jej podgrzewać aby ją zjeść – od zdjęcia butów do zajadania mija tylko chwila.

Przepis w PDF

Czytaj dalej Gazpacho – Upłynniona sałatka pomidorowa